Kategorie przepisów
Data dodania: 16/02/2012
Tłusty czwartek. Ulubione święto wszystkich, którym marzą się góry łakoci i słodyczy. Oto święto, w którym podjadanie jest wręcz obowiązkiem, a nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu najważniejszym z przykazań. Jaka jest geneza tego wyjątkowego dnia i czy obchody tłustego czwartku zawsze związane były z zatrzęsieniem pączków i faworków? Cóż, jak uczy nas historia, nie do końca.
Zacznijmy od tego, że około 600 lat temu dzień, który dzisiaj nazywamy tłustym czwartkiem obchodzono we wtorek, który bezpośrednio poprzedzał Środę Popielcową. W dodatku, święto było skierowane głównie do kobiet. Dzisiaj bawimy się koedukacyjnie, jednak za czasów naszych przodków cała sytuacja przedstawiała się zgoła inaczej.
Tutaj musimy wyjaśnić jedną rzecz, a mianowicie podział społeczeństwa na pierwiastek męski i kobiecy. Mężczyźni utożsamiani byli z siłą fizyczną, z dominacją. Kobietom zaś przypisywano pewne cechy magiczne, co podkreślane było w takich właśnie chwilach. A kiedy atmosfera przesiąknięta była od magii, nikt nie odważył się stanąć kobiecie naprzeciw, nawet mąż, który nieraz bywał srogi i karał za każde nieposłuszeństwo.
Zatem "babski comber" był okazją do szaleństw kobiet zamężnych, panien, dziewczyn młodych i seniorek. Jaka była wtedy rola mężczyzn, zapytacie? A no z mężczyzn głównie drwiono i wystawiano na pośmiewisko wobec żeńskiego gremium. Najtrudniejsze chwile odczuwali wówczas kawalerowie, którzy byli karani za trwanie bez żony u boku. Ciągnięcie wokół wioski sporego pala było łagodniejszą formą drwin i damskich szyderstw. Przypomnijmy jednak, że na co dzień, to kobiety bały się siły mężczyzn, dlatego ten jeden dzień miał tak wielkie wówczas znaczenie.
W momencie, kiedy struktura społeczeństwa zaczęła ulegać pewnym zmianom, również i wydźwięk tłustego czwartku był zgoła inny. Mniejszą uwagę przywiązywano do różnic płci, większą zaś do wesołej zabawy i kulinarnego nieumiarkowania. XVIII wiek przyniósł na polskie ziemie faworki, placuszki, racuszki i pączki. Odstąpiono wtedy od tłustych mięs, a raczono się właśnie przybyłymi z Wiednia słodkościami. To był początek rewolucji, która trwa do dziś.
Dziś tłusty czwartek stwarza inne zagadnienie, które ważne jest dla osób, które martwią się o stan swojej sylwetki. Czy można pozwolić sobie na jeden dzień odpuszczenia grzechów? Wszak my mamy święto, ale kalorie nadal pracują jak szalone. Cóż, jeśli codzienne staramy się utrzymać względnie szczupłą sylwetkę i prowadzimy aktywny tryb życia, kilka pączków nie powinno tego zrujnować. Ciekawostką jest to, że osoby przyzwyczajone do tłustych potraw mogą zmieścić w sobie o wiele więcej słodkości, niż ci na niskotłuszczowej diecie. Pamiętajmy, że jeśli na co dzień staramy się unikać takich kalorycznych bombek, to nadmierna ilość łakoci obudzi w żołądku ból i niestrawność.
Tak więc wygląda na to, że jeść można, tylko może lepiej nie przesadzić w tym przypadku z nieumiarkowaniem.
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy
Najlepsi użytkownicy w okresie 2012-05
Lubisz nasze przepisy?
