Kategorie przepisów
Data dodania: 18/12/2011
Islandia jest krajem dość specyficznym. Ostre warunki, jakie reprezentuje tamtejszy klimat mogłyby być przyczyną zupełnego wyludnienia tych ziem. Mimo wszystko wielu osadników postanowiło ujarzmić, skute lodem i mrozem tereny, rozwijając je i udomawiając. Przy okazji, światowa kuchnia zyskała na różnorodności, albowiem smaku potraw rodem z Islandii, nie można tak łatwo wyprzeć z gastronomicznej pamięci. Często są to dania dość proste, ale i specyficzne, dedykowane dla takiego właśnie, typu klimatu. Przyjrzyjmy się więc, co takiego cieszy podniebienia mieszkańców Islandii.
Islandia, mimo wrodzonego piękna, znacznie utrudnia uprawę roślin czy hodowlę bydła. Surowy klimat wzmaga się jeszcze bardziej w przypadku zimowych wieczorów i dni. Z tych oto powodów, podstawą islandzkiej kuchni, stać się musiały ryby. Wszystko, co żyje i wesoło pływa w morskich głębinach, może liczyć na rychłe wyłowienie, ażeby potem, przekształcić się w pyszne i pożywne danie. Nic więc dziwnego, iż to właśnie rybołówstwo jawi się jako najbardziej znacząca gałąź islandzkiego przemysłu. Rybackie sieci chętnie witają rzesze dorszów, łupaczy, pstrągów i krewetek. Wszystkie potrawy zaś, bardzo często ubogaca się za pomocą przyprawy w postaci sproszkowanych alg morskich.
Oprócz posiłków dość popularnych i, powiedzmy, uniwersalnych, Islandczycy lubują się w dość ciekawych kulinarnych zwyczajach. Tutaj, największą popularnością, cieszyć się może hákarl. Nazwę tę dobrze znają wszyscy, którym posmakowało sfermentowane rekinie mięso. Jeżeli ktoś wolałby obracać się wśród nieco łagodniejszych dań, może zasmakować w selshreifar, kwaszonych foczych płetwach.
Jednakże nie samymi rybami i fokami Islandczyk żyje. Do grona narodowych i codziennych dań, z dużym powodzeniem, wchodzą baranina i jagnięcina. Mięsa te pod każdą postacią potrafią odnaleźć się na obiadowych stołach. Wspomnieć warto chociażby o hangikjöt, jak mieszkańcy Isladnii, nazywają uwędzoną, lub gotowaną jagnięcinę. Do mięsnych frykasów dodać trzeba specjalny pudding, przygotowany skrupulatnie z mąki, płatków owsianych i owczej wątroby. Oprócz powyższych, wysokim uznaniem wśród konsumentów i kucharzy, cieszy się tamtejszy svið, czyli ugotowane baranie lub owcze… głowy.
Dodatkiem do każdej niemal potrawy mogą być, produkowane w Islandii chleby. Wypiekany z żytniej mąki rúgbrauði, jest nieco bardziej słodki niż nasze rodzime pieczywo. Do tego popularnym daniem są naleśniki, których idealnym dopełnienie, bardzo często staje się zsiadłe mleko. Islandzka kuchnia obfituje też w kilka gatunków sera, sporządzanych od lat z mleka hodowanych tu kóz i owiec.
Surowy klimat Islandii jest sporym wyzwaniem dla tych, którzy pragnęliby wzbogacić codzienne menu o kilka świeżych owoców i warzyw. Jako iż wszelka uprawa jest nieco utrudniona, dobrym rozwiązaniem okazały się specjalnie skonstruowane szklarnie, które funkcjonują dzięki geotermalnej energii. Rozwiązanie takie pozwala na włącznie do codziennej diety nie tylko pomidory, ale też bardziej tropikalne banany.
Kuchnia surowa, może nieco kontrowersyjna z naszego punktu widzenia, niezaprzeczalnie jednak zdrowa i treściwa. Głodny Polak mógłby zjeść konia z kopytami, Islandczyk zaś pochłonie całą fokę z płetwą. Smacznego!
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy
Najlepsi użytkownicy w okresie 2012-05
Lubisz nasze przepisy?
