Kategorie przepisów

Lanie wody

Data dodania: 08/03/2010

Sięgam po kolejną butelkę wody. Cieszę się jej smakiem, lubię kiedy schłodzona w lodówce ciecz, leje się przez gardło. Patrzę potem na etykietę z napisem woda mineralna. Czyli właściwie jaka? Co to znaczy, że woda jest lub nie jest mineralna i jakie to właściwie ma znaczenie? Cóż, zobaczmy.

Co takiego szczególnego w tej wodzie się znajduje? Wodą mineralną nazwiemy więc taką, która w składzie swoim zawierać będzie jony soli mineralnych, oraz rozpuszczone gazy pochodzenia naturalnego. Przykładem takowych może być dwutlenek węgla, albo siarkowodór. Ta zaś, którą znaleźć możemy w plastikowych butelkach, dostępnych w każdym ze sklepów, w składzie swoim zawiera minerały pozyskiwane ze skał. Jeżeli zawierzyć internetowym źródłom, najlepiej na tym wyjdziemy, wybierając wodę, w skład której wchodzi 50 mg magnezu i około 150 mg wapnia.

Wiemy wszyscy jak istotną rolę gra woda w naszym organizmie. Jeżeli człowiek powinien przyjmować około 2 litrów płynów, każdego dnia, połowę tej dawki powinna stanowić właśnie woda. Oczywiście ilość ta zależna jest od wielu czynników, na różnicy płci zaczynając, idąc przez takie czynniki jak intensywność ruchowa każdego z nas, wiek, stan zdrowia, menu jakie dobieramy sobie na co dzień, czy nawet temperatura otoczenia.

Oczywiście, gdyby na rynku dostępny był tylko jeden jedyny rodzaj pitnej wody, sprawa byłaby o wiele łatwiejsza. Pech jednak chciał, iż rodzajów tych i gatunków jest nieco więcej. Cóż, warto przyjrzeć się nieco bliżej temu zagadnieniu. Decydującym zaś czynnikiem, który pozwoli nam zakwalifikować daną ciecz do tej a nie innej szufladki, jest ilość mikroelementów, zawartych w jednym litrze danej wody.

Tak więc mamy wody wysokomineralizowane. Do tych zaś zaliczymy te, które w swoim składzie zawierają około 15 % składników mineralnych. Spośród wielu dostępnych wód, najbardziej znane są tu chyba Kryniczanka i Buskowianka.

Wody średniomineralizowane mają tych składników już nieco mniej, wartość owa bowiem oscyluje w granicach 10 %. Jeżeli ktoś z Was kojarzy Nałęczowiankę, to właśnie będzie najodpowiedniejszy przykład.

5% zaś składników mineralnych charakteryzuje wody... tak, niskomineralizowane (Żywiec Zdrój).

Dlaczego podział ten jest istotny? Otóż, o ile te dwie ostatnie można pić bez żadnych nieprzyjemnych konsekwencji, upajając się kilkoma litrami dziennie, to wody wysokomineralizowane, mogą okazać się nieco niebezpieczne. Nadciśnienie tętnicze, czy uszkodzone nerki powinny skłonić nas do skreślenia powyższego z codziennego menu. Nadmiar minerałów (jak wszystkiego zresztą), szkodzi. Dlatego też, jeżeli nie wyobrażamy sobie życia bez tak zwanych wód leczniczych, konsultacja z lekarzem byłaby bardziej niż wskazana.

Reasumując, wodę pić należy, jest wszak dla naszego organizmu niezbędnie potrzebna. Jednakże upajając się nią i ciesząc, należy zachować zdrowy rozsądek, bo jak w każdej dziedzinie życia, tak i tu, człowiek może zwyczajnie przedobrzyć.

Wstaw na stronę:

Dodaj do Wykop Gwar Technorati del.icio.us Google Bookmarks

Powrót do listy artykułów

Najlepsi użytkownicy w okresie 2010-07

Wszelkie prawa zastrzeżone - MojePrzepisy.pl 2006-2010 Projektowanie stron Pozycjonowanie