
Nigella: „Jak bardzo nieprawdopodobnie by to zabrzmiało, to połączenie smaków jest naprawdę wspaniałe, jednocześnie aromatyczne i odświeżające. Możecie zredukować potrawę wyłącznie do kluczowego skontrastowania smaków i podać jedynie talerz z pokrojonym arbuzem, posypanym serem feta i miętą oraz spryskanym limonką, jednak ta pełna wersja jest niewiele bardziej kłopotliwa w przyrządzeniu, a raz zrobiona - mogę o tym zapewnić - latem będzie się regularnie pojawiać na waszym stole.”


Obieramy i przekrajamy na pół czerwoną cebulę, następnie zaś kroimy ją na bardzo cieniutkie półksiężyce i wkładamy do niewielkiej salaterki, namaczając sokiem z limonki, tak aby zrobiły się bardziej przezroczyste i by wyciągnąć z nich troszkę ostrości. Dwie cytryny powinny wystarczyć chyba, że będą one wyjątkowo mało soczyste. Usuwamy skórę i pestki z arbuza i kroimy w niewielkie trójkąty. Kroimy fetę na kawałki o podobnych rozmiarach i wszystko wkładamy do dużej, szerokiej i płytkiej miski. Odrywamy łodyżki z pietruszki, tak by pełniła rolę bardziej liści w sałatce niż przybrania i dodajemy ją do miski wraz z siekaną miętą. Wylewamy teraz cebule, w pięknym brązowo-fioletowym kolorze, wraz z różowym sokiem na sałatkę, dodajemy oliwę i oliwki, a następnie dłońmi delikatnie mieszamy sałatkę, tak aby feta i arbuz nie straciły swych kształtów. Dodajemy porządną szczyptę świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Na koniec, do dressingu możemy dodać jeszcze odrobinę limonki.