
Ciasto to ma u nas w domu już dużą tradycję i jest bardzo często gotowane zwłaszcza przez moją mamę, a teraz i od czasu do czasu przeze mnie.


Ciasto:
mąka tortowa - 1 szklanka
mąka ziemniaczana - 1 szklanka
cukier biały - 1 szklanka
jajka - 6-7 sztuk
margaryna "Kasia" - 25 dag
proszek do pieczenia - 1,5 łyżeczki
aromat migdałowy - 1 sztuka
Polewa:
margaryna zwykła - 10-15 dag
cukier puder - 10-15 dag
mleko zwykłe - 2-3 łyżki
kakao ciemne gorzkie - 4 łyżeczki
mąka ziemniaczana - 1,5 łyżeczki
Margarynę utrzeć z cukrem i żółtkami na gładką masę. Mąkę tortową i ziemniaczaną wymieszać z proszkiem do pieczenia i starannie przesiać. Stopniowo wsypywać do masy żółtkowej, ubijając cały czas. Dodać aromat i uprzednio ubite białka na puszystą i sztywna pianę. Delikatnie przemieszać łyżką.
Ciasto wlać do przygotowanej specjalnej formy do gotowania babek (taka z przykrywką - może być metalowa lub ze szkła żaroodpornego) Zamknąć foremkę i wstawić do garnka płaskiego lub rondla z zimną wodą i obciążyć pokrywkę aby forma się nie ruszała. Przykryć garnek. Postawić na ogniu i czekać aż się woda zagotuje i od tego momentu liczyć czas. Ciasto powinno się gotować 1 godzinę i 15 minut.
Polewa: wszystkie składniki włożyć do rondelka i podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając do momentu aż nabierze jednolitej konsystencji.
Po ugotowaniu ciasto wyłożyć na talerz i pozostawić do ostygnięcia. Kiedy będzie już letnie polać polewą.