
Święta tuż, tuż...pora pomyśleć o świątecznych potrawach. Ta, której nie może zabraknąć na świątecznym stole, to oczywiście bigos. Moja wersja tej potrawy przedstawia się tak...

do wyboru

Bigos na święta - mięso wieprzowe (najlepiej od szynki i żeberka), mięso wołowe (udziec), kiełbasa (śląska i jałowcowa).
Bigos na Sylwestra – zamiast kupować ładne kawałki mięsa, podsmażać je i dodawać do bigosu – najlepiej zużyć pozostałości po świątecznych pieczeniach (wraz z tłuszczykiem, który się wytopił), pozostałe kawałki wędlin. Bigos będzie dość tłusty, ale za to zyska niepowtarzalny smak.
Grzyby namoczyć w wodzie (po wyjęciu grzybów wody nie wylewać – wlejemy ją do bigosu).
Kapustę (z dodatkiem marchewki) wypłukać, spróbować czy nie jest zbyt kwaśna – jeżeli tak jest, ponownie płuczemy. Ja nie dodaję do bigosu kapusty słodkiej, tylko samą kwaszoną – bigos ma wtedy bardziej wyrazisty (lekko kwaskowaty) smak. Ale w związku z tym, trzeba uważać aby kapusta nie była zbyt kwaśna – bo potrawa będzie niesmaczna.
Wypłukaną kapustę przekładamy do dużego garnka, zalewamy wodą, w której moczyły się grzyby i dopełniamy przegotowaną wodą. Stawiamy garnek na ogniu, wsypujemy sól (jeżeli będziemy używać pozostałości z pieczeni, uwaga na ilość soli, aby nie przesolić), pieprz. Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie i zaczynamy kapustę gotować.
Mięso kroimy w kostkę, wrzucamy na rozgrzany olej (bądź smalec) i obsmażamy na złoty kolor. Wrzucamy do kapusty.
Kiełbasę kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni i wrzucamy do garnka z kapustą.
Cebulę kroimy w pół-plasterki, rumienimy na tłuszczu i dodajemy do kapusty.
Do garna wrzucamy również grzyby (ja ich nie kroję) i suszone śliwki.
Wszystko dokładnie mieszamy i gotujemy na małym ogniu, aż dodane mięsa będą miękkie. Garnka całkowicie nie przykrywamy, aby woda miała możliwość częściowo wyparować, wówczas bigos jest bardziej gęsty. Pamiętamy, aby bigos dość często mieszać.
Na koniec dodajemy trochę majeranku.