
Przepis mam zapożyczony od koleżanki, która uwielbia piec pyszne chleby i smakowite bułeczki, sprawdziłam i jest rewelacyjny, zawsze się udaje, czego wynikiem są moje zdjęcia, dzieciaki są zachwycone i mają świeże domowe pyszności :-)polecam!!


Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, zalać ciepłym mlekiem i rozmieszać z trzema łyżkami mąki. Zostawić aż rozczyn urośnie.
Do miski wsypać mąkę, zrobić w niej dołek, wlać wyrośnięty rozczyn z drożdży, rozkłócone z pozostałą ilością cukru jajo, rozpuszczone ciepłe masło, wodę i zagnieść miękkie ciasto, aż zaczną pokazywać się pęcherzyki powietrza. Zostawić do wyrośnięcia aż podwoi swą objętość.
Ponownie zagnieść ciasto i podzielić na trzy części. Z każdej uformować wałki równej długości i zapleść z nich warkocz, końce połączyć i podwinąć pod spód. Przełożyć chałkę na wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną folią do pieczenia blachę i zostawić do wyrośnięcia na 20-30 minut. Posmarować wierzch żółtkiem i posypać makiem, sezamem albo kruszonką.
Piec około 25 - 30 minut w 200 stopniach (wkładać do zimnego piekarnika, ciasto rośnie wraz z temperaturą). W ten sposób powstanie jedna bardzo duża chałka :-). Można upiec dwie małe, smakują wyśmienicie na wigilijnym stole :-)