
Prawie jak amerykańskie donaty.

- ciepłe mleko 1 i 1/3 szklanki
- drożdże suche 7 gram
- masło miękkie 2 łyżki
- cuker 2/3 szklanki
- jajko 2 szt
- mąka 5 szklanek
- sól 1 łyżeczka
- olej
- lukier cytrynowy

Suche drożdże rozpuścić w letnim mleku, odstawić na 10 minut (w przypadku świeżych wcześniej trzeba zrobić rozczyn). Po tym czasie do mleka dodać masło (jeśli roztopione, to ochłodzone) i cukier. Wmieszać roztrzepane jajka, dodać mąkę i sól, wyrobić. Można sobie pomóc mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, nie klejące. Odstawić przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić, rozwałkować na grubość około 13 mm. Większą szklanką wycinać koła, mniejszą foremką wycinać dziurki, by powstał kształt oponek. Układać na blacie posypanym mąką. Przykryć, pozostawić do napuszenia na 45 minut w ciepłym miejscu. Rozgrzać olej w głębokim garnku i smażyć partiami pączki aż będą rumiane. Każdy pączek polać lukrem cytrynowym i ozdobić wg gustu. Lukier z połączenia soku z cytryny i cukru pudru.