
Niezobowiązujące danie na jesienną kolację na ciepło


- Patelnia, drewniana łopatka, deska do krojenia, nóż

Cienko poszatkowaną cebulę i papryczkę podsmażyć na oleju. Dynię wydrążyć i pokroić w kawałki mniej więcej 1, 5 x 2 cm (spore)i wsypać na patelnię jednocześnie z curry. Obsmażać ok. 5 minut mieszając od czasu do czasu. Dodać wywar, doprawić octem, solą i pieprzem i dusić 5 minut pod przykryciem. Dodać pora pokrajanego w cienkie talarki i dusić 10 minut. W ostatniej fazie dodajemy mleko kokosowe i śmietanę oraz cieniutko poszatkowaną natkę pietruszki. Podajemy z ugotowanym na sypko ryżem basmati.
Uwagi: dynia hokkaido jest najlepsza, ponieważ nie trzeba (wręcz nie wolno) obierać jej ze skóry, jest zwarta i nie rozgotowuje się. Przepis wykorzystałem jednak z tradycyjną dynią - mało się różni od hokkaido prócz mozołu przygotowania. Nie rozgotowujemy dyni! gdy czujemy, że widelec lub nóż łatwo w nią wchodzi - koniec gotowania! wywar może być z kostki, może być również klasyczny rosół. Mleka kokosowego daję znacznie mniej - ale to zależy czy ktoś chce uzyskać więcej lub mniej egzotyczny smak. Najwygodniej posługiwać się dostępnym mlekiem kokosowym w proszku. Zamiast octu można chlupnąć pół szklanki białego wina, albo zastąpić nim część wywaru.
Przepis jest na jedną dynię - ważą one od 800 gram do prawie 2 kg, są nieduże.