
Prze! pyszny przepis - palce lizać, no i nietypowy - zaskoczysz znajomych podając np. na imieniny ;)


Mięso zamarynować:
Marynata – w rondlu rozgrzać miód (nadać mu płynną konsystencję, ale uważając by się nie skarmelizował), mieszać. Gdy tylko zrobi się rzadszy zgasić ogień i dodać wódkę, cały czas mieszać. Mięso włożyć do miski, zalać wódką (zostawiając kieliszek) z miodem i dorzucić rozgniecione ziarna jałowca, liście laurowe, goździki i zioła. Marynować około 48 godzin.
Chałkę zmiksować z nasionami pini (to utworzy na wierzchu mięsa chrupiącą powłokę).
Mięso wyjąc z zalewy i pokroić w poprzek włókien, lekko skośnie.. Każdy plaster rozgnieść dłonią, popieprzyć i posolić. Usmażyć na tłuszczu po 1 minucie z każdej strony. Na patelnię wlać kieliszek wódki podpalić (flambirowanie). Eskalopki wyjąć, ułożyć w żaroodpornym naczyniu i na każdy nałożyć troszkę chałki zmiksowanej z orzeszkami. Wstawić na krótko do piekarnika rozgrzanego do 220 st.
Propozycja podania:
Na patelnie po smażeniu mięsa wlać czerwone wino i gotować żeby wszystko z dna odpadło. Z patelni przelać wszystko do rondla i dodać brusznicę i borówki, a następnie dolać bulion z dziczyzny i gotować aż owoce całkowicie się rozpadną a sos będzie jednolity.
Eskalopki podawać z plackami ziemniaczanymi i prawdziwkami podsmażonymi z cebulką polane sosem.