To, że ktoś kupuje białą kiełbasę z ziołami parzoną i wstawia ją jako własną przez siebie zrobioną i to w przeciągu kilku godzin od wstawienia przepisu - włoską bolońską, ale bez krwi, to nie znaczy że inni też tak robią Dotyczy to też faworków, które "małż zrobił"...
Bardzo proszę by ostatni akapit:
"Kotlety ułożyć na ruszcie, podpiec, przewrócić, ułożyć na wierzchu kawałki ananasa, kukurydzy i pokrojoną w plasterki cebulę, upiec_" - wyciąć, gdyż dziś hamburgery smażyłam na patelni- na oliwie i bez kukurydzy i ananasa, a na ostro z czerwoną cebulką.