
Jest to przepis, który pochodzi od rodziny mojego męża, z okolic Nowego Targu. Ciasto zwykle robi furorę i znika w tempie ekspresowym i jeszcze nie spotkałam osoby, której by nie smakowało:)

na ciasto
na lukier


Zarobić ciasto dzień wcześniej, schłodzić w lodówce. Podzielić na 2 części – mniejszą i większą. Mniejszą część rozwałkować na papierze do pieczenia wielkości blachy (takiej płaskiej, na której piecze się ciasteczka), ułożyć obrane połówki jabłek wypukłym do góry (wcześniej można ponakłuwać widelcem), posypać cynamonem. Rozwałkować większą część ciasta na większym kawałku pergaminu, przykryć jabłka (tylko ciastem, bez pergaminu;)). Piec ciasto w temperaturze 180 st. Ok. 45 minut. Ugotować lukier z cukru pudru i śmietany, polać ciasto. Ps. Im większe jabłka, tym - oczywiście - mniej połówek zmieści się na cieście, więc nie chodzi o to, żeby na siłę upchnąć te 20 kawałków;) niech pomiędzy połówkami będzie 1 centymetr przerwy z każdej strony.