2009-10-29 10:33:50
Karkówkę albo gotujemy w wodzie, albo pieczemy. Jeżeli ktoś nie jest doświadczony w tych sprawach to tylko gotować, ZAWSZE wyjdzie dobra. Z karkówki nie robi się kotletów schabowych!!!
Karkówka gotowana, np: 1,5kg:Robimy zalewę. Przegotowana lekko ciepła woda ok. 0,2l (nigdy olej), 8-12 ziaren ziela angielskiego rozbijamy np w wyciskarce do czosnku, 4-5 listków laurowych łamiemy na drobne kawałeczki, wyciskamy 1 max 2 ząbki czosnku ( więcej czosnku spowoduje, że karkówka będzie się mazać, będzie za miękka), pieprz - 1 płaską łyżeczkę (od herbaty) na 3kg, no i sól. Soli ok. 3 duże płaskie łyżki (do jedzenia zupy) na 2kg. Sól można zastąpić wegetą ale zasłoni smak prawdziwego mięsa. Zalewę wymieszać, odczekać 30 min, nasmarować karkówkę, lekko (LEKKO) oprószyć majerankiem i do folii aluminiowej. Potem do lodówki na 3 doby. Po 3 dniach nalać do sporego garnka wody (nie solić), zagotować, włożyć mięso tak, aby było całe przykryte i gotować na najmniejszym możliwym ogniu. Czas gotowania liczymy od momentu wrzenia. Gotujemy (pyrkoczemy) 1,5 godz. na 1 kg mięsa. Karkówka nigdy sie nie przypali, zawsze będzie miękka, a z resztki wody łatwo zrobić sos.
Karkówka pieczona:
Zalewa taka sama jak w wersji gotowanej ale ilości przypraw o 20-30% mniejsze. Pieczemy w temperaturze 90-100 stopni. na 1kg - 2 godz. Przy 200 stopniach - 1 kg 45min. Dobrze jest przed pieczeniem wyjąć karkówkę z lodówki na 4-5 godzin, dla uzyskania temperatury zbliżonej do pokojowej.