
W staropolskiej kuchni tak przygotowaną kaszkę podawano na słodki podwieczorek. Krojono w większą kostkę, panierowano w mące (nadmiar mąki strząsano), roztrzepanym jajku i tartej bułce i smażono na gorącym tłuszczu, rumieniąc z obu stron. Podawano z konfiturami, domowym dżemem lub sokiem.


Do 1 litra gotującej osolonej wody wsypujemy, cały czas mieszając, kaszę mannę. Gdy stanie się gęsta, dodajemy masło, zmniejszamy ogień, mieszamy i jeszcze przez kilka minut trzymamy na niewielkim ogniu, aż będzie miękka. Wylewamy na duży płaski półmisek i rozprowadzamy równomiernie w taki sposób, aby warstwa była cienka. Odstawiamy do wychłodzenia. Zimną kroimy w kostkę i podajemy jako dodatek do wszelkiego rodzaju czystych zup.