
Nadają się na Bożonarodzeniowy stół, ale będą też super na długie listopadowo-grudniowe wieczory.


ciasto:
- 45 dag mąki
- 3 jaja
- 10 dag masła
- 1 op. proszku do pieczenia
- 25 dag cukru pudru
- 4 łyżki miodu
wszystko wymieszać ze sobą, wyłożyć na blachę i upiec w temp. 180-200 stopni (ok. 15-20 minut) blaszka prostokątna albo taka z pieca (wtedy będzie niższe ciasto)
ciasto ostudzić, pokroić w kostkę (o boku 3-4cm, jak tam chcecie)
lukier czekoladowy:
- 20 dag masła
- 1 szklanka mleka
- 4 łyżki kakao
- 70 dag cukru
wszystko razem zagotować (uwaga: mnie ostatnio zostało tej polewy, więc można zrobić o 1/4 mniej wszystkiego. ale też zależy jaka gęsta wyjdzie wam ta polewa)
ostudzić ten lukier, dodać 50 g spirytusu (uważać, żeby nie uciekło!)
i teraz najlepsze: kostki ciasta wsadzać do lukru i potem obtoczyć w kokosie (kokosu są potrzebne ok. 4 paczki 100g)
i układać na tacy albo talerzu
smacznego!