
Gdy byliśmy latem w górach nazbieraliśmy tyle jagód,że musiałam zrobić min. konfiturę jagodową. Uwielbiam takie skarby lata na zimę.


Cukier zalewamy wodą i gotujemy. Owoce wrzucamy na wrzątek i gotujemy pół godziny.
Nie mieszamy (tak wyczytałam gdzieś i się sprawdziło) tylko kręcimy garnkiem - wtedy owoce będą całe. Zbieramy pianę łyżką.
Studzimy i zostawiamy do następnego dnia. Smażymy drugiego dnia aż owoce będą szkliste - ja odlałam sobie 300 ml soku do herbatki na zimę.