
To jest moja pierwsza księga komunijna i wszyscy goście byli zachwyceni. Nikt nie chciał uwierzyć, że nie dostarczyła go cukiernia!

na jeden biszkopt
na krem
dekoracji

Pieczemy dwie blachy ciasta biszkoptowego. Podałam składniki na jedną. Najpierw ubijamy białka z połową cukru. Odstawiamy na chwilkę, w drugiej misce ubijamy na gęsto żółtka z resztą cukru i wodą. Powstałą masę dolewamy do białek i delikatnie łączymy. Dosypujemy po woli mąkę wymieszaną z proszkiem. Pieczemy ok. 30 minut. Po wystygnięciu kroimy biszkopty na pół, tak aby powstały karty księgi; nasączamy wg. uznania. Ja zmieszałam zimną, przegotowaną wodę z kilkoma łyżeczkami cukru. Ubijamy śmietanę, dodajemy cukier i pod koniec ubijania dolewamy rozpuszczoną w wodzie żelatynę. Miksujemy chwilę i gdy śmietana widocznie zacznie zmieniać konsystencję dosypać stabilizator. Jeszcze mieszać. Część kremu przełożyć do innej misy i dodać posiekane truskawki. Wymieszać. Krem będzie gęstniał, więc wszystkie czynności należy teraz wykonać sprawnie. Przekładamy płaty biszkoptowe kremem, formując księgę. Wstawiamy do lodówki. Gdy tort będzie już stabilny możemy przystąpić do dekorowania. Tu fantazja ma pole do popisu. Ja wykorzystałam świeże owoce, czekoladki, które wykonałam z roztopionej czekolady, oraz gotowy opłatek, ale ten wyłożyłam na tort dopiero przed podaniem. Smacznego!