
Zimą kroimy 2 cebule w pół-talarki, podsmażamy na wędzonym surowym boczku, do tego wlewamy zawartość słoika, doprawiamy solą i szczyptą ostrej papryki i mamy smaczne, szybkie i zdrowe danie.



Leczo na zimę robimy w sezonie paprykowym, na przełomie sierpnia i września, czyli wtedy, gdy można jeszcze niedrogo kupić świeże pomidory i cukinie, a kosztuje 3-4zł za kilogram. Ilości składników, które podałam, są szacunkowe. Tak naprawdę, nigdy tego nie ważyłam i dawałam tak "na oko", żeby zmieściło się do największego garnka. Generalnie efekt ma być taki, żeby było dużo papryki, trochę mniej cukinii (w zależności od upodobań) i żeby to pływało w takim niezbyt wodnistym sosie pomidorowym. Paprykę oczyszczamy z nasiennych, kroimy w dużą kostkę. Pomidory zalewamy wrzątkiem na 2-3 minuty, zdejmujemy skórkę, usuwamy głąby, kroimy na ćwiartki. Obieramy, w razie potrzeby oczyszczamy z gniazd nasiennych, kroimy w kostkę. W dużym garnku najpierw pomidory, gdy puszczą sok, dodajemy paprykę, po 10 minutach cukinię. Gotujemy jeszcze około 15 minut, aż papryka i cukinia będą lekko miękkie. Zamykamy w słoikach, pasteryzujemy jeszcze kilka minut.