
Jest to przepis ze starej książki kucharskiej, nie modernizowałam go ;-)



15 dag migdałków sparzyć, a nawet chwilkę pogotować, a potem obrać ze skórki, zemleć w maszynce do migdałów (orzechów). A teraz albo po staroświecku ucierać w donicy, albo zmiksować np. w malakserze, dodając: 10 żółtek, 20 dag cukru (ok. szklanka).
Gdy już zmiksowane, dodać 12,5 dag mąki i znów zmiksować na gładką masę. Do tej masy dodać szklankę umytych rodzynków (bez pestek), utartą skórkę cytrynową z polowy cytryny i wymieszać. Z papieru wyciąć i uformować 4 foremki (4 na jedną blachę, zeszyć po rogach, posmarować masłem roślinnym i nakładać masę na palec grubo).
Wyrównać powierzchnię i piec w nagrzanym piekarniku do 200 st. C przez ok. 25 min.