WYOBRAŻACIE SOBIE JAK WYGLĄDALIŚMY PO SPOŻYCIU TAKICH WISIENEK z TAKIEJ NALEWKI .Może nie uwierzycie ale to było moje /Nasze ,bo z siostrzyczką/ pierwsze i ostatnie ZALEWANKO w życiu ,a rodzice dzieci chore!!!
mam pytanko co do tego przepisu.wczoraj zasypalem wisnie cukrem i zamknolem w butli.dzisiaj chcialem zerknac do nich otwierajac butle wylecialo powietrze okazalo sie ze wisnie zaczely fermentowac.pytanie:czy to normalny objaw i czy butla ma byc zamknieta.prosze szybko o porade.z gory dziekuje.