
I znowu gulasz, znowu sięgnęłam do kuchni węgierskiej i jednej z odmian gulaszu czyli tokány.


Mięso pokroić na wąskie (1cm) i długie (5cm) paseczki. Cebulę bardzo drobno posiekać, a czosnek rozgnieść. W garnku rozgrzać smalec i zeszklić na nim cebulę. Dodać mięso i obsmażyć je dokładnie ze wszystkich stron. Doprawić solą i pieprzem. Dodać czosnek i podlać winem, a następnie dusić pod przykryciem na wolnym ogniu. Jeśli to konieczne, dodać odrobinę wody. Gdy mięso będzie na wpół uduszone, dodać koncentrat pomidorowy, kminek, pastę i dusić dalej, pozwalając na odparowanie wody. Gulasz wyszedł pyszny, pomidorowy, lekko pikantny. Podałam go z ryżem