
W oryginale było więcej cukru i mniej kakao. Nam jednak bardziej smakują po moich zmianach:
kiedy słodka, waniliowa biała czekolada przyjemnie kontrastuje z mocno kakaowym wierzchem.
Ciasteczka te najlepiej smakują jeszcze ciepłe,
kiedy czekolada w środku jest zupełnie miękka.


Masło utrzeć z cukrem a następnie dodać żółtka i dalej ucierać.
Wsypać przesianą mąkę z kakao i dłońmi zagnieść ciasto.
Włożyć do lodówki na godzinę.
Ciasto rozwałkować (niezbyt cienko) i szklanką wycinać z ciasta koła.
Na połowie krążków ułożyć kostkę czekolady
i przykryć drugim (brzegi dobrze jest zlepić przy pomocy widelca i przy okazji stworzyć ozdobny wzorek :)).
Piec 12-14 minut (nie dłużej, bo cały sekret w tym, by ciastka były miękkie a nie wysuszone!).
W piekarniku nagrzanym do 190 stopni.