
Danie po prostu zwali z nóg gości! A zapach sąsiadów.
Osobiście to GWARANTUJĘ! Mięsko jest bardzo soczyste, a sos boski!!!!
Przygotowanie wbrew pozorom nie jest trudne.


1. Polędwicę ponacinać lekko nożem (aby przyprawy się lepiej wchłonęły). Posolić, posypać czosnkiem w proszku, następnie pieprzem. Wszystko wklepać.
Następnie obficie posypać przyprawą Gyros i polać olejem. Wszystkie przyprawy dobrze wmasować, zawinąć folią i odstawić do lodówki na noc lub na kilka godzin.
2. Rozgrzać smalec na patelni, mięso mocno obsmażyć ze wszystkich stron na największym ogniu, tak aby było dobrze przypieczone.
3. Po obsmażeniu mięsko zdjąć z patelni, włożyć do naczynia żaroodpornego, a do patelni dolać niewiele przygotowanej wody zrobi się pieczeniowy sosik pięknego koloru), powstały sosik dolać do mięska, ewentualnie dolać jeszcze wody lub wina.
Dodać pokruszoną kostkę pieczeniową (3/4 kostki), przykryć naczynie, włożyć do piekarnika rozgrzanego na 200-220 stopni. Piec ok 45-50 minut.
Tak przygotowaną zasmażką/sosikiem polać mięso, przykryć piec 10 minut, następnie odkryć pokrywkę i podpiec jeszcze ok 5 minut.
Po upieczeniu wyjąć mięso, sosik z mięsa zagęścić mąką ziemniaczaną-wcześniej rozrobioną z wodą. Mięso pokroić i plastry układać na talerzu, polać sosem.
Ja mięso podaję z pieczonym w foli ziemniakiem oraz smażonymi w sosie sojowym pieczarkami (mogę wstawić przepis na życzenie-są REWELACYJNE).