
Prawie jak włoski oryginał.


Na rozgrzane masło i oliwę dałam kurczaka, po chwili szalotki pokrojone i razem się smażyło, potem do tego dodałam ryż, wymieszałam wszystko.
Chwilę się razem smażyło, podlałam winem, poczekałam aż odparuje, podlałam bulionem tak by tylko przykrył ryż, posypałam pieprzem, dodałam pokrojony ząbek czosnku oraz szafran, przykryłam. Co jakiś czas dolewałam bulionu tyle aby ryż zmiękł.
Pod koniec wrzuciłam zieloną część dymki drobno pokrojoną, posypałam jeszcze raz świeżo zmielonym pieprzem, dodałam trochę masła, a na talerzu posypałam parmezanem (mała torebka kupna gotowego startego sera).