
Z góry informuję, że przepis nie zawsze wychodzi. Powodem najprawdopodobniej będzie zła jakość sera. Ser może się nie zeszklić, może też zacząć śmierdzieć.
Smak i zapach powinien być delikatny nie powinien smakować jak ser smażony kupowany w sklepie.


Ser musi być chudy, może być Jana ale niekoniecznie. Ja kupuje zawsze najtańszy dość mokry i w niezbyt zbitej kostce.
Ser rozkruszam i przesypuje sodą na 3 etapy.
Pierwszy to rozkruszenie na drobno połowy sera i przesypanie sodą (ja robię to na oko nie łyżeczki).
Na to kruszę pozostałą część sera i podobnie przesypuję.
Potem mieszam wszystko ręcznie przesypując jak wyżej.
Ser powinien się kleić do palców. Rozsypany na wysokość ok.2cm odkładamy na 24h.
Nasz wyrób powinien zrobić się szklisty o delikatnym zapachu.
Następnym krokiem będzie przełożenie sera do miski i gotowanie w garnku z wodą aby uniknąć przypalenia.
Kiedy ser się ujednolici dokładamy masło i soli do smaku. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
Ostatnim krokiem jest wbicie jajka i ponowne dokładne wymieszanie.