Maliny dokładnie płuczemy i dajemy do sokownika (w zależności kto ma jaki sokownik tak się robi :) ja mam bardzo stary sokownik. Zasypujemy maliny cukrem i gotujemy :) kiedy sok będzie już gotowy zlewamy do butelek bądź słoiczków.
Ja tez robiłam sok malinowy na zimę (żeby nie było znowu nie potrzebnych komentarzy) dodaję, że z imbirem i cytyną. Pyszniutki - ale taki klasyczny jak to mówie też jest bardzo dobry :)