
Czymże byłyby Święta bez pachnącej choinki, Mikołaja przeciskającego się przez komin oraz stołu suto zastawionego....
A czymże byłby Pierwszy Dzień Świąt bez słynnej FASZEROWANEJ KACZKI w wykonaniu moich rodziców?
O chętnych do konsumpcji nie ma powodu się martwić - ten zapach przywoła ich z drugiego końca Polski (dosłownie).
Dwie godziny pieczenia kaczki to jeden z najbardziej dłużących się momentów Świąt. Poirytowani snującym się zapachem z piekarnika zerkamy ukradkiem na czas, który wydawałoby się, że zwolnił. Staramy zająć się czymkolwiek, choć najczęściej kończy się to nieustannym patrolowaniem piekarnika przez każdego z nas.
Dla tego smaku warto głodować cały Pierwszy Dzień Świąt.


- naczynie żaroodporne, nóż, nić, igła, patelnia, tłuczek do mięs, deska do krojenia

Dzień wcześniej:
sprawiamy kaczkę (wykręcamy szyję pozostawiając jak najwięcej skóry przy kaczce - zazwyczaj szyja jest w kupnych kaczkach już usunięta) ręką lub rączką drewnianej łyżki przepychamy na wylot wąską gardziel między szyją a korpusem.
Marynujemy kaczkę w przestudzonej marynacie w głębokiej brytfannie (marynata powinna przykryć całą kaczkę - ok. 2 litry marynaty) - skład marynaty (2 litry gorącej wody, 200 ml czerwonego wina, rozgniecione (ziele angielskie - 8 szt., jałowiec 8 szt., liść laurowy podarty - 5 szt., czosnek - 7 ząbków, majeranek 2 łyżki, sól do peklowania 1 saszetka lub sól kuchenna 5 łyżek);
Przygotowanie farszu:
obrane ziemniaki miksujemy lub mielimy jak na placki ziemniaczane; masę przekładamy na gęste sito (lub sito wyłożone lnianym ręcznikiem kuchennym) i pozostawiamy aż odsączy się woda;
boczek i cebulę kroimy w drobną kostkę i rumienimy na patelni; ziemniaki przekładamy do miski, mieszamy z boczkiem i cebulką; dodajemy cały pęczek drobno posiekanej natki pietruszki, łyżeczkę majeranku, odrobinę startej gałki, soli i pieprzu;
Faszerowanie kaczki:
kaczkę wyjmujemy z marynaty;
zaszywamy na okrętkę pozostałą skórę po szyi tworząc w ten sposób skórną kieszeń;
wstawiamy do głębokiej brytfanny szyją ku dołowi i od strony kuperka nakładamy farsz;
po włożeniu sporej porcji farszu, trzymając kaczkę za nogi, potrząsamy tak, aby farsz spłynął do szyi (jeśli spływanie farszu coś blokuje, można sobie pomóc rączką od drewnianej łyżki, przepychając gardziel);
gdy napełnimy kaczkę do końca, zaszywamy na okrętkę kuperek tak, aby farsz nie mógł wypłynąć;
dobrze wypełniona kaczka powinna wyglądać mniej więcej tak:
obsypujemy kaczkę słodką mieloną papryką i odrobiną majeranku i opiłkami masełka;
wkładamy kaczkę do rękawa i pieczemy przeszło 2 godziny w uprzednio nagrzanym piekarniku do 180 stopni C;